Święta, Święta...

Dziś na łamach KobiecaPilka.pl prezentujemy kolejną część naszego świątecznego wywiadu.

KobiecaPilka.pl: "Kevin sam w domu" czy rodzinne spotkania – jak Ty będziesz spędzał święta ?
Robert Góralczyk: Zapewne wraz z żoną Moniką i synkiem Kamilem znajdziemy czas zarówno na leniuchowanie w domu, ale i na odwiedziny naszych najbliższych.

Kaja Ożgo: Będą to rodzinne spotkania.

Aneta Legęć: Wigilia spędzona z rodziną, a po kolacji mały odpoczynek. Siłą rzeczy wpada do ręki pilot i włącza telewizor. Co roku wychodzimy na pasterki. To nie tylko tradycja rodzinna, ale "podwórkowa". Grupą najbliższych znajomych idziemy razem.

Magda Łopatka: Kevin jest w naszej rodzinie od lat, więc sądzę, że na rodzinnym spotkaniu się bez niego nie obędzie :). A tak poważnie, to zawsze pierwszy dzień Świąt jest zarezerwowany dla rodziny, a dalej to juz raczej staram się nadrabiać braki towarzyskie i spotykać ze znajomymi.

Maria Wąsowska: U mnie będą to rodzinne spotkania.

Anna Strawa: Nic nie zaszkodzi, aby spędzić święta na rodzinnym spotkaniu oglądając "Kevin sam w domu". Sądzę jednak, że jeśli miałabym wybierać między oglądaniem filmu, a spotkaniem w rodzinnym gronie to wybór byłby prosty – spotkanie z rodziną. Święta to okres, w którym powinniśmy spędzać właśnie jak najwięcej naszego czasu z rodziną.

Anna Grudzińska: Raczej posiedzę w domu z rodziną. Od jakiegoś czasu mieszkam poza domem i na pewno stęskniłam się trochę za rodzinką. Ale na "Kevina" też na pewno znajdę chwilę. Święta bez tego filmu to nie Święta. Tradycja z dzieciństwa jest taka, żeby obejrzeć chociaż kawałek ;)

Magda Golba: Rodzinne spotkania przede wszystkim, ale czas na leniuchowanie przed TV też się znajdzie:)

Marta Skolud: Czym byłyby święta bez Kevina? Gdzie i u kogo by się nie było w święta to i tak się na niego natkniemy:) Pierwszy dzień świąt na pewno spędzę z rodziną, nie zabraknie też pysznego jedzenia i nadwagi przed kolejną rundą:) No a drugi dzień spędze z przyjaciółmi i kimś bliskim:)

Michalina Snopek: W ciągu dnia rodzinny obiad, a wieczór z przyjaciółmi.

Anna Szymańska: Na pewno Święta Bożego Narodzenia spędzę razem z rodziną i dla nich przeznaczę ten czas.

Małgorzata Sienkiewicz: Święta to okres, kiedy w końcu jest trochę wolnego i można nadrobić zaległości w spotkaniach, na które w ciągu roku niewiele ma się czasu. Biorąc pod uwagę sam fakt, że mam liczną rodzinę i to, że rodzice drugiego dnia świąt obchodzą rocznicę ślubu, nie ma takiej możliwości by tych dni nie spędzić wśród bliższej i dalszej rodziny.

Agata Sudoł: Mieszkam w internacie z dala od moich najbliższych, dlatego najchętniej spędzę ten wolny czas w gronie rodzinnym.

Sandra Zylla: Moje święta z pewnością spędzę w rodzinnym gronie. Jest to szczególny czas, bo są to chwile w których spotykamy się wszyscy razem. A takimi chwilami należy się delektować.

KobiecaPilka.pl: Pod choinką znalazłaś(-eś) milion dolarów – Twoim pierwszym zakupem byłoby ?
Robert Góralczyk:
Jestem realistą i staram się raczej na pieniądze zapracować, a nie szukać ich pod choinką.

Kaja Ożgo: Pierwszym zakupem byłyby nowe buty.

Aneta Legęć: Auto:) Takie już tylko moje, z odpowiednimi akcesoriami itd.:)

Magda Łopatka: Oczywiście, że poszłabym do drogerii albo jubilera i kupiła to na co mam ochotę :) Dobrych kosmetyków i biżuterii nigdy za wiele! Hmm, tylko teraz potrzebuje sponsora na ten milion dolarów!

Maria Wąsowska: Ja wybrałabym bilet kolejowy...

Anna Strawa: Oj to bardzo duża kwota. Moim pierwszym zakupem byłby karnet wstępu na mecze FC Barcelona. Jest to właśnie moje skryte marzenie, o którym wspomniałam wcześniej i może właśnie wtedy ono by się spełniło:)

Anna Grudzińska: Trudno powiedzieć. Może samochód, może jakiś fajny telewizor, na pewno jakaś niesamowita wycieczka, a i na pewno nowe korki:)

Magda Golba: Hmmm... na chwilę obecną byłby to pewnie jakiś samochód lub wycieczka na Karaiby.

Marta Skolud: Założenie własnej drużyny i wybudowanie stadionu! Taaak... :) A cała reszta na wycieczkę do Afryki i na ciuchy:)

Michalina Snopek: Dużą działkę z domkiem, gdzieś w cichym i spokojnym miejscu.

Anna Szymańska: Kupiłabym, najpierw samochód, a następnie wybudowała mój wielki wymarzony dom.

Małgorzata Sienkiewicz: Kupienie dobrego szampana, bo byłoby co świętować:) a później bym się zastanowiła co z taką kwotą zrobić dalej:)

Agata Sudoł: Pierwszym zakupem ? Szczerze mówiąc o tym nigdy nie myślałam (śmiech). Przede wszystkim nie wiedziałabym na pewno od czego mogę zacząć. Myślę, że pierwszą rzeczą byłyby ciepłe rękawiczki oraz czapka, bo meteorolodzy zapowiadają straszne mrozy na końcu tego roku :)

Sandra Zylla: Jestem maniakiem sprzętu elektronicznego. Wykupiłabym połowę MediaMarkt..

KobiecaPilka.pl: Pozostańmy w sferze fantazji – masz możliwość dokonania jednej zmiany w przepisach gry w piłkę nożną. Co byś zmienił(a) ?
Robert Góralczyk: Piłka nożna jest tak wspaniałą grą, że nie chcę jej jeszcze dodatkowo ulepszać i nic w niej bym już nie zmieniał.

Kaja Ożgo: Hmmm nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale może zwiększyłabym ilość zmian.

Aneta Legęć: Cała ta świąteczna aura sprawiła, że ciężko teraz wytykać błędy i sobie u kogoś grabić:) Są to marzenia, które posiada każda z nas grających w piłkę. Dla nas najważniejszym jest żeby zając się po prostu grą, trenowaniem i reprezentowaniem swojej drużyny bądź kraju. Wszystkie inne sprawy powinny nas omijać, ale tak się nie da.

Magda Łopatka: Jeśli już bym miała taką możliwość ingerowania w przepisy, to wprowadziłabym dodatkowych sędziów. Mógłby być albo drugi na środku, albo dwaj dodatkowi biagający za linią końcową boiska. W każdym razie, ubogaciłabym wymiar sprawiedliwości ;)

Maria Wąsowska: Nie zmieniałabym nic.

Anna Strawa: Jest sporo przepisów, które mogłyby ulec zmianie. Na pewno każda drużyna powinna mieć, chociaż raz w meczu możliwość skorzystania z powtórki video w kontrowersyjnych sytuacjach. Myślę, że to zmniejszyłoby niektóre bardzo niemiłe dla sędziów sytuacje.

Anna Grudzińska: Chyba nic bym nie zmieniła. To fantastyczna gra taka jaka jest!

Magda Golba: Wprowadzenie "lotnych" zmian na dużym boisku, tak jak w piłce halowej.

Marta Skolud: Myślę, myślę i myślę... i wymyśliłam, że nie wiem...:) Chyba wszystko jest OK. Usprawniłabym tylko trochę to sędziowanie gdyż z tego powodu wiele meczy zakończyć powinno się zupełnie innym wynikiem.

Michalina Snopek: Hm... Jako napastniczka - chciałabym, żeby sędziowie nie gwizdali spalonych takich do 1 metra :)

Anna Szymańska: Chciałabym, aby sędziowali nam mężczyźni.

Małgorzata Sienkiewicz: Jeśli chodzi o przepisy gry w piłkę halową kobiet to niewiele się one zmieniają na przestrzeni lat, więc myślę, że zostawiłabym je w spokoju. Coś co według mnie należałoby zmienić to bardziej poziom sędziowania arbitrów i ich podejście do wykonywanej pracy (przynajmniej jeśli chodzi o piłkę nożną w wydaniu kobiet), bo czasem nie traktują naszych spotkań zbyt poważnie. Mnóstwo razy zdarzało się na przykład, że sędzia stolikowy nie zatrzymywał czasu, gdy piłka była poza polem gry. To co się dzieje na niektórych meczach jest żenujące, ale my tego zmienić nie możemy... Więc w sferze życzeń pozostawiam szkolenie sędziów oraz jednoznaczną interpretację przez nich przepisów i mam nadzieję, że na życzeniach się w tym wypadku nie skończy:)

Agata Sudoł: Myślę, że przepis o wieku ograniczający grę zawodniczek w naszej lidze. Jest wiele utalentowanych dziewcząt, które mogłyby grać w najwyższych klasach rozgrywkowych, a jednak udział w grze stanowi bariera ich wieku, uniemożliwiająca grę więcej niż 45 minut w spotkaniu.  

Sandra Zylla: Hmm... Wprowadziłabym zmiany hokejowe i kary minutowe.


A już jutro trzecia - ostatnia cześć wywiadu, z której dowiemy się m.in. o planach sylwestrowych i postanowieniach noworocznych. Zapraszamy!


Rozmawiał i przygotował: Łukasz Preiss (KobiecaPilka.pl)